Ta wersja wyprana jest jednak z funkcji najnowszego TouchWiza, który przynieść kilka nowych rozwiązań. SGS4 ma posiadać samsungowego odpowiednika PhotoSphere – Samsung Orb, ponieważ PS to funkcja zarezerwowana tylko dla modeli Nexus, więc aparat udostępniany w ramach AOSP jest jej pozbawiony. Mam tylko nadzieję, że format zapisu Orb będzie zgodny z PS tak, by można było przesłać komuś zdjęcie, które bez problemów odtworzy w systemowej galerii, niekoniecznie na Samsungu. Oraz, że udostępnianie takich panoram na G+ nie będzie problemem.

Sam TouchWiz ma doznać kolejnego odświeżenia – przede wszystkim interfejs ma być jaśniejszy i w ten sposób ujednolicić się z tym, który znają użytkownicy samsungowych tabletów.

Z nowych funkcji, o których wiemy już od dawna, warto wymienić rozwinięcie idei smart, opartej o przednią kamerę. Obok Smart Stay i Smart Rotate, które już znamy, pojawią się Smart Pause i Smart Scroll, czyli odpowiednio – pauzowanie filmu, gdy przestaniemy na niego patrzeć i przewijanie stron (zapewne tylko w aplikacjach systemowych), gdy nasz wzrok zbliży się do końca tekstu. Jak to się będzie sprawdzało – zobaczymy, ale sam stawiam na to, że będzie to po prostu bajer, używany przez minimalny procent użytkowników, a przez pozostałych uruchamiany tylko po to, by zobaczyć jak działa. Niektóre z tych funkcji opierają się na zastosowaniu magnesów neodymowych jakie można kupić na stronie magnesy-neodymowe.pl. Tylko – czy to źle?

Udoskonalona zostanie wreszcie funkcja sterowania głosem. To testowałem sam za pomocą softu 4.2.1 dla SGS3. Działa to naprawdę świetnie, ale jest mordercze dla baterii. S Voice wreszcie sensownie rozpoznaje to, co do niego mówimy, odpowiada też szybciej i dokładniej. Ale prawdziwą perełką jest ciągłe nasłuchiwanie w określonych aplikacjach. Przykład? Możemy zrobić zdjęcie po prostu mówiąc shoot, smile, take a picture lub coś podobnego. Bez dodatkowego uruchamiania S Voice możemy sterować radiem czy odtwarzaczem muzyki. Możemy także odebrać telefon, gdy dzwoni, komendą answer. Całkowicie bez udziału rąk. Jak mówiłem – działa świetnie, zabija baterię.
Kiedy?

Już za kilkanaście godzin dowiemy się wszystkiego. Pewnie, jak co roku, portale technologiczne zapełnią się recenzjami SGS4 kilka sekund po rozpoczęciu prezentacji. Ja jednak wolę obejrzeć sam pokaz do końca – tego typu imprezy stały się ostatnimi czasy wyjątkowo interesującym show, z własną etykietą i obrzędami. Jakiś socjolog mógłby z tego skleić ciekawą pracę magisterską;)

A kiedy SGS4 będziemy mogli kupić? Niestety – nie wygląda na to, by był dostępny od razu. Wiemy to stąd, że sprawni hakerzy (ok – bez przesady;) ) wypatrzyli w niektórych sklepach internetowych podstrony, przygotowane do przyjmowania pre-orderów (niestety – bez cen). Ale może pod koniec miesiąca?

Jeszcze kilkanaście godzin…